Jest godzina 5.45, właśnie…
Jest godzina 5.45, właśnie wracam od loszki, którą poznałem na tinder. Całą noc oglądaliśmy netflixa, ale ja miałem w głowie seks. Dziewczyna była wniebowzięta, wprost powiedziała mi, że jestem fantastycznym przyjacielem. Chyba się w niej zakochałem bez wzajemności. Zabrałem ją wcześniej na pyszną kolację za którą zapłaciłem, w środku nocy poszedłem na stację po słodkie batony i napoje bo jej się zachciało. Ja zapłaciłem. Ulatniam się i zostawiam drzwi otwarte. Przed wyjściem zerknąłem jeszcze raz na łóżko na którym chciałem…