Dzwoni do mnie gość, co dwa…

Dzwoni do mnie gość, co dwa…

Dzwoni do mnie gość, co dwa miesiące temu kupił ode mnie samochód. Że musiał wydać kilkaset złotych na sprzęgło, i żebym mu się dołożył pół na pół.

Mówię mu (zgodnie z prawdą), że jak sprzedawałem mu auto sprzęgło było OK, zresztą sam jeździł przed zakupem i nie miał uwag. „Ale to za szybko się posypało…” usłyszałem.

Gość zaczął insynuować że ja wiedziałem że to pada, ogólnie robił ze mnie januszexa co sprzedaje auta z wadami ukrytymi. Spławiłem gościa i teraz siedzę mocno podkurwiony.

Proszę o Wasze opinie w sprawie.

#motoryzacja #januszebiznesu #pytanie

Comments are closed.