Lamborghini Huracán…

Lamborghini Huracán…

Lamborghini Huracán LP610-4

Moje marzenie od wielu, wielu lat. W końcu udało się przejechać Huracanem w ramach kręcenia materiału na YT. Budujemy kanał z jazdami POV zarówno z supersamochodów jak i przyziemnych modeli, które będą trochę dokładniej pokazywane. Będę wdzięczny za wszystkie suby, dzwoneczki i lajki :).

Co najbardziej zaskoczyło mnie w tym samochodzie? To jak bardzo jest ucywilizowany. Jak łatwo się go prowadzi w normalnym użytkowaniu. Na co dzień poruszam się Kią Proceed i Huracana prowadziło mi się łatwiej!
Komfort – jeśli mówimy o resorowaniu – też jest przyzwoity. Jedynie hałas generowany bez względu na obroty czy styl jazdy sprawia, że niechętnie wybrałbym się nim na drugi koniec kontynentu.

Minusów nie zauważysz jeśli tylko podejdziesz do bestii ze świadomością do czego została stworzona. Bo czy mogę napisać o tym, że nie mam gdzie położyć telefonu bo schowek jest grubości kartki papieru? Czy mogę narzekać na kompletny brak anonimowości we wściekło-zielonym supersamochodzie? Bynajmniej.

Liczę na to, że jeszcze kiedyś uda mi się go wyrwać na kilkadziesiąt kilometrów, najchętniej najnowszą wersję „Evo”.

Zapraszam na krótką przejażdżkę!

Tak, wiem, że jechałem przyklejony do lewego pasa i w normalnych warunkach sam tego nie trawię. Usprawiedliwiając się – jechałem w kolumnie z określonymi zasadami. Zarówno auto przede mną jak i za mną było kierowane przez znajomych, więc nie było możliwości blokowania kogokolwiek. Przejazd krótki, a ludzie woleli robić foty zamiast się denerwować, więc raczej nikt nie ucierpiał ;).

#arrivalcars – wrzuć na czarno jeśli nie interesują Cię moje wypociny.

#carboners #samochody #motoryzacja #lamborghini #huracan

Comments are closed.